Jankowski: oprzyjmy finansowanie zdrowia na wartościach społecznych

PW/Rynek Zdrowia - 25-10-2017
Jankowski: oprzyjmy finansowanie zdrowia na wartościach społecznych

- Protest rezydentów ujawnił deficyty w dialogu społecznym dotyczącym ochrony zdrowia - ocenił Łukasz Jankowski, wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL, wypowiadając się podczas XIII Forum Rynku Zdrowia.

Wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów uczestniczący w sesji "Dialog społeczny w ochronie zdrowia" na XIII Forum Rynku Zdrowia (Warszawa, 23-24 października) zwrócił uwagę, że protest głodowy lekarzy rezydentów trwający już 23 dni (sesja odbywała się 24 października - red.) nie nastąpił nagle, ale był poprzedzony próbami dotarcia do decydentów i przedstawianiem im sytuacji zarówno młodych lekarzy, jak i całej służby zdrowia.

Jak mówił Łukasz Jankowski młodzi lekarze o dialog i wysłuchanie argumentów zabiegali od dawna.

Przypomniał m.in. organizowaną przez Porozumienie Rezydentów w minionym roku akcję "Adoptuj posła": - Przedstawicie Porozumienia Rezydentów odwiedzili 180 posłów, głównie z partii rządzącej, zapoznając ich z sytuacją rezydentów i zbyt niskimi w stosunku do PKB wydatkami na zdrowie. 99 proc. posłów zgadzało się z nami, że nasza diagnoza sytuacji jest słuszna, ale słyszeliśmy nierzadko "jestem tylko szeregowym posłem, ja nic nie zmienię musicie Państwo iść wyżej" lub "wasze argumenty merytoryczne są słuszne, ale cóż my możemy".

- To była pierwsza akcja, która pokazała, że wszyscy widzimy potrzebę dialogu, wszyscy diagnozujemy problem, natomiast nikt z nas młodych lekarzy, ale nawet i posłów, nie wie jak przebić się do świadomości osób decyzyjnych w państwie - tłumaczył Jankowski.

Przypominał też, że młodzi lekarze organizowali manifestacje rezydentów, uczestniczyli w manifestacji Porozumienia Zawodów Medycznych. Rozpoczęli rozmowy z ministrem zdrowia.

- Doszliśmy do ściany i zrozumieliśmy, że kampaniami, które prowadziliśmy, manifestacjami nie doprowadzimy do zmian w ochronie zdrowia. W sierpniu, wysłaliśmy listy z prośbą o spotkanie do pani premier, do pana premiera Morawieckiego, do pana ministra zdrowia - opisywał Jankowski.

Dodał: - Otrzymaliśmy odpowiedź jedynie od pana premiera Morawieckiego, że obszar służby zdrowia leży w gestii ministra zdrowia i z nim powinniśmy się spotykać.

Mówiąc o negocjacjach toczonych podczas trwającego od 2 października głodowego protestu rezydentów Łukasz Jankowski przyznał, że trwały kolejne rozmowy, "tyle tylko, że te rozmowy bardziej miały charakter monologu".

- My ze swojej strony przedstawialiśmy diagnozę sytuacji i merytoryczne argumenty. Nawet podczas dyskusji ekspertów w trakcie mediacji eksperci strony rządowej zgodzili się z naszymi ekspertami nie tylko co do diagnozy, ale też co do recepty na poprawę sytuacji. Jednak cały czas słyszeliśmy tylko dwa zdania: nie ma woli politycznej, nie ma pieniędzy.

Jak mówił Jankowski w proteście rezydentów niepokojące jest to, że - jak uznał - "nie wywołuje on zainteresowania ze strony osób rządzących".

Przyznał, że protest rezydentów "nie może trwać w nieskończoność". Pytany jak rozwiązać trwający kryzys, dał do zrozumienia, że rezydenci oczekują jednoznacznej deklaracji, że dojdzie do "przejścia na zarządzanie przez wartości".

- Zdrowie jest jedną z trzech wartości najważniejszych, na którą obok rodziny i bezpieczeństwa wskazują Polacy. Do postawienia na te wartości właśnie chcemy przekonać rządzących, ale do tej pory widzimy raczej obronę przed naszymi postulatami - uznał wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów.

- Mamy jednak nadzieję, że ten kryzys zamieni się w pozytywną energię - podsumował.

Jak natomiast powiedziała Ewa Borek, prezes Fundacji My Pacjenci "problem (niedofinansowania ochrony zdrowia - red.) skończy się nie wtedy, kiedy będą rozmawiali ze sobą pacjenci, administracja publiczna, lekarze i inne zawody medyczne, ale wtedy kiedy tematem zajmą się obywatele".

Zdaniem prezes Fundacji My Pacjenci, protest młodych lekarzy "nie pójdzie na marne, bo uświadomił on obywatelom istnienie konfliktu między wydatkami publicznymi na armię, górnictwo, a wydatkami publicznymi na zdrowie".

- Może się zdarzyć u nas to, co wiosną w Wielkiej Brytanii, gdzie w odpowiedzi na informację, że NHS tnie koszty, na ulice wyszli nie lekarze, nie pacjenci, nie pracownicy zawodów medycznych, ale po prostu obywatele broniący finansowania ochrony zdrowia - powiedziała Borek.

Poseł Krzysztof Ostrowski (PiS) przewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. Praw Pacjentów, nawiązując do dyskusji, powiedział że w finansowaniu ochrony zdrowia zaległości są wieloletnie. Jak mówił obywatele obiecywali sobie "nie tylko 500+ w obszarze społecznym, ale także w obszarze służby zdrowia".

Poseł powiedział, że rząd wiele robi dla służby zdrowia, ale brakuje w budżecie oczekiwanych pieniędzy na wynagrodzenia. - Zwiększyliśmy wydatkowanie środków na rezydentury o 40 proc, ale tego nie widać, bo nie są to środki przekazane na wzrost wynagrodzeń rezydentów, ale na rosnącą liczbę miejsc rezydenckich - mówił poseł Ostrowski, zaznaczając, że pensja którą odbierają rezydenci jest "poniżej przyzwoitości społecznej".


Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.